Opel
Adam rozpoczyna niejako nową erę w dziejach Opla. Oferowane
dotychczas modele były typowymi użytkowymi modelami, o
nieszczególnie wyrafinowanych liniach nadwozia. Oczywiście
pojawiały się takie modele jak Speedster czy też nowy GT, lecz
były kierowane do osób z nieco zasobniejszym portfelem.
Najmniejszy Opel dostał nazwę na cześć założyciela marki, Adama
Opla. Męskie imię dla samochodu? Zobaczmy jak się to ma do
charakteru pojazdu.
Wygląd
Adam
odróżnia się od pozostałej gamy modelowej Opla. Z przodu patrzą
na nas reflektory główne o kształcie nie spotykanym dotąd u
niemieckiej marki. Poniżej wkomponowano okrągłe światła, które
pełnią funkcję kierunkowskazów. Żeby nie czuły się samotne,
podobne światła umieszczono z tyłu nadwozia, z tym że tam jest to
para: przeciwmgielne oraz cofania. Od razu wzrok przyciągają koła.
Taki rozmiar jeszcze niedawno był zarezerwowany dla samochodów
klasy średniej! Najmniejsze dostępne felgi to piętnastki, lecz
wyposażony w nie jest tylko model podstawowy. Wersje „profilowane”
startują od szesnastek.
![]() |
| Opel Adam w wersji Slam |
Nadwozie
jest krótkie i zwarte. Przetłoczenie biegnące od klamek w kierunku
tyłu nadwozia to bumerang znany już z Opla Astry GTC. Modny i
często spotykany gadżet w małych pojazdach klasy Premium to
odróżniający się dach. Nie inaczej jest w tym przypadku.
Podkreślono go linią biegnącą poniżej dachu zwieńczoną nazwą
modelu. Napisałem Premium? Tak! Moim zdaniem mały Opel w każdej
wyższej niż podstawowa wersji przynależy do tego segmentu.
Sylwetka auta osobiście przypomina mi Autobianchi A112 – było nie
było małego eleganckiego toczydełka. Potwierdzenie tego
przyporządkowania odnaleźć można we wnętrzu.
Wnętrze
Projekt
deski rozdzielczej wyróżnia się prostotą i minimalizmem. W
przeciwieństwie do innych Opli wypuszczanych po 2000 roku, nie
umieszczono tu nadmiaru przycisków. Wykonane jest z dobrych
materiałów i solidnie zmontowane. Design deski rozdzielczej jest
harmonijny i pasuje tu jak ulał. Temu wnętrzu naprawdę nie można
nic zarzucić!
![]() |
| Spersonalizowane wnętrze Opla Adama. |
System
multimedialny jest dobrze przemyślany, czytelny i nieskomplikowany w
obsłudze. Na dotyk reaguje należycie. Na uwagę zasługuje obecność
takich pozycji w menu jak aplikacje, czy też galeria. Zapewne po
sparowaniu smartfona z zestawem otrzymamy dostęp do multimediów
zapisanych w telefonie. Połączenie to zresztą będzie konieczne w
jednym przypadku. Nawigacja korzysta bowiem z odbiornika GPS
podłączonego urządzenia. Nie jest to zbyt fortunne rozwiązanie,
ale cóż, producent wyszedł z założenia, że w dzisiejszych
czasach prawie wszyscy korzystają ze smartfonów. Natomiast takie
rozwiązanie i sposób działania multimediów może zwiastować, że
nawet po kilku latach nie będą one przestarzałe.
Pojawią się aktualizacje programów oraz map, dzięki czemu jakość
obsługi wzrośnie.
Posiadająca
duży zakres regulacji wielofunkcyjna kierownica dobrze współgra z
systemem multimedialnym, lecz mogłaby być odrobinę lepiej
wykonana. Plastikowe nakładki na ramionach kierownicy otaczające
przyciski mają ciągły kontakt z dłońmi kierowcy. Jest to rzecz,
do której można się przyzwyczaić, lecz w chwilach słabości może
irytować.
Fotele
są wygodne i prawidłowo podpierają ciało w szybko pokonywanych zakrętach. Szerokość wnętrza z przodu jest całkiem spora, dzięki czemu osoby nie będą dotykać się łokciami. Z tyłu mamy do dyspozycji jedynie dwa miejsca. Osoby o wzroście do
175 cm narzekać nie powinny. Nad głową jest wystarczająco dużo
miejsca (widać z zewnątrz, że to auto jest dość wysokie). Mniej
przestrzeni wygospodarowano na nogi, jednak wciąż tragedii nie ma. Natomiast
dosyć trudno wsiada się do drugiego rzędu siedzeń. Powstający po
odchyleniu oparcia oraz przesunięciu fotela do przodu otwór
wejściowy nie grzeszy komfortem.
Jazda
– Sama przyjemność
Nie
ukrywam, że już od pierwszych metrów byłem pozytywnie zaskoczony
prowadzeniem Adama. Samochód wyposażono w precyzyjny układ
kierowniczy, bardzo dobrze pracującą skrzynię biegów oraz
świetnie zestrojone zawieszenie. Mimo, że testowany Opel posiadał
17 calowe felgi z oponami o rozmiarze 215/45 nie miało się wrażenia
poruszania się twardą taczką, która nerwowo reaguje
na każdej nierówności (pewnie
dlatego dostępne są nawet 18 calowe obręcze).
Układ zawieszenia zestrojono tak, aby
zapewniał świetne trzymanie się drogi (na pewno to tez zasługa
szerokich opon), a przy tym auto
było
wystarczająco komfortowe. W czasie jazdy samochód daje mnóstwo
frajdy z jazdy. Nie przechyla się na zakrętach, a podczas mocnego
hamowania nie nurkuje przodem. Zdecydowanie
warto będzie zabierać Opla na przejażdżki górskimi serpentynami.
Silnik
zamontowany w Oplu to klasyczna atmosferyczna benzynowa jednostka
napędowa o objętości 1.4 litra, która produkuje 100 KM. Taka moc
w małym samochodzie obiecuje pozytywne wrażenia z jazdy. I
rzeczywiście samochód
ochoczo wyrywa do przodu, a silnik wkręcając się w wyższe partie
obrotów generuje przyjemny rasowy dźwięk. Producent podaje czas
przyspieszania do 100 km/h równy 11,5
sekundom. Nie jest to oszałamiający wynik, jednak odczucia
towarzyszące wkręcaniu silnika rekompensują lekką słabość w
niższych rejestrach obrotomierza. Inna sprawa, że miałem wrażenie,
że pomimo zdecydowanego nacisku na pedał gazu przepustnica
otwierana jest stopniowo. Cóż, taki już urok elektronicznie
sterowanych mechanizmów...
Silnik 1.4 Ecotec to sprawdzona jednostka napędowa Opla, tak więc jej eksploatacja nie powinna
być kłopotliwa. Spalanie katalogowe wynosi 5,5 litra w cyklu
mieszanym (5,1 z systemem Start&Stop). Takie same wartości
podawane są dla słabszej odmiany 87 konnej. Silnik 1,2 70 KM spala
wg producenta ok.
0,2 litra mniej. Mając
na uwadze niewielkie różnice cenowe między jednostkami napędowymi
wybór
zdaje
się być
oczywisty. W praktyce jak wiadomo jest inaczej. Średnie zużycie
paliwa wg komputera pokładowego zatrzymało się na 8 litrach na
setkę. Warto jednak zaznaczyć, że z pewnością przeprowadzane
jazdy próbne są dynamiczne bez walki o każdą kropelkę paliwa. A
trzeba przyznać, że samochód kusi do szybkiej jazdy.
Personalizacja
– dla chcących się wyróżnić
Polecam
otworzyć
katalog Opla Adama (dostępny
na stronie internetowej Opla w zakładce katalogi).
Ilość
możliwych konfiguracji przyprawia o zawrót głowy. Samych felg
(dostepne wyłącznie aluminiowe felgi) jest 9 rodzajów, przy czym
mogą być malowane na różne kolory. Łącznie daje to liczbę 30
felg. Dodatkowo są dostępne nakładki na 18 calowe felgi Twister w
dwóch kolorach (żółtym James Blonde oraz czerwonym Red 'n' Roll).
Na nadwoziu nabywca może umieścić rożne kalkomanie (szachownice,
kleksy), poprzeczkę na grillu pomalować kilkoma dostępnymi
barwami, linię dachu odznaczyć kontrastową barwą, a całość
zwieńczyć teksturą karbonu na dachu oraz we wnętrzu. Ponadto we
wnętrzu czeka na nas widok rozświetlonych gwiazd (jeśli
zamówimy okno dachowe).
Jeśli
nie chcemy mieć panoramicznego dachu dostaniemy drobne
lampki diodowe umieszczone w podsufitce. Wieczór
pod gwiaździstym niebem i szukanie nowych gwiazdozbiorów dostępne
teraz także w niepogodę!
Tak
zwanych profili jest 3: Jam, Glam oraz Slam. Warto zwrócić uwagę
szczególnie na ostatnią. Jest to wersja lekko usportowiona. Posiada
seryjnie obniżone i utwardzone zawieszenie, które po dość długiej jeździe próbnej mogę uznać za w pełni satysfakcjonujące.
Łącznych
ilości kombinacji dostępnego wyposażenia i akcesoriów
personalizujących samochód jest ponad 60000!
Na
jeden milion samochodów statystycznie spotkamy około 15
takich samych. Nie
ma więc obaw, że nasz Adam straci na indywidualności.
Podsumowanie
Opel
Adam to bardzo udane wejście w segment małych designerskich
samochodów. Jest Mini, jest Fiat 500, jest Citroen DS3, próbuje
Audi A1 i jest Opel Adam. Przy czym to właśnie nowość Opla
oferuje najwięcej możliwości personalizacji. Czy męska nazwa ma
uzasadnienie?
W wersji Slam odpowiedź jest tylko jedna - TAK.
Samochód prowadzi się bardzo pewnie i ma swój charakter. A to jest
w delektowaniu się motoryzacją
najważniejsze.
Zdjęcia testowanego egzemplarza: FrogsterPL - Blogger; Pozostałe: fr.academic.ru, www.netcarshow.com
Zdjęcia testowanego egzemplarza: FrogsterPL - Blogger; Pozostałe: fr.academic.ru, www.netcarshow.com




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz