środa, 24 lipca 2013

Citroen C3 - Francuska żaglówka

Wstęp - Krótkie przypomnienie historii

Citroen małe samochody z napędem przednim oferuje od wielu dziesięcioleci. Popularną kaczkę "Dwacefałkę" zna niemal każdy. Kolejni przedstawiciele segmentu małych pojazdów to nowsza i bardziej praktyczna Dyane, Visa, nieco mniejszy AX, czy też Saxo.

Citroen 2CV

Citroen Dyane
Citroen Visa

Swoistym powrotem do korzeni był pierwszy model C3. Do słynnego protoplasty nawiązywał linią nadwozia z zaokrąglonym dachem i maską silnika oraz wyraźnie zarysowanymi nadkolami. Wszystkie wymienione charakteryzowały się miękkim, komfortowym zawieszeniem. Dzięki tym samochodom w świadomości użytkowników zapisał się obraz wygodnego środka lokomocji, który wcale nie musi być limuzyną wyższej klasy. Jaki jest nowy C3? Czy udanie nawiązuje do swojego bezpośredniego poprzednika? Jak wypada na tle starszyzny?

Citroen C3 pierwszej generacji

Zewnętrze – Atrakcyjny i stylowy spadkobierca

Aktualna generacja Citroena dostępna jest na rynku od końca roku 2009. W tym roku Citroen przeprowadził face lifting modelu. Samochód po modernizacji ujawniono na marcowym salonie samochodowym w Genewie. Wśród zmodernizowanych elementów znajduje się nowy przedni zderzak z innym kształtem wlotu powietrza (niejako dwa sklejone dłuższymi podstawami trapezy równoramienne w miejsce jednego trapezu) i zagłębionym weń światłom do jazdy dziennej. Lifting objął także umieszczenie loga marki na atrapie grilla, a także przeniesienie tylnych świateł odblaskowych na dół zderzaka. Zabiegi te lekko odświeżyły nadwozie, nie można jednak powiedzieć, że są choćby małą rewolucją. Tak naprawdę sama sylwetka, z podobnie jak u poprzednika z zaokrąglonymi słupkami A oraz dachem sprawia, że jest to jedno z najładniejszych aut w klasie. Mi osobiście bardzo przypadło do gustu przetłoczenie wzdłuż linii klamek nawiązujące do Citroena C5. Dodatkową atrakcją jest możliwość zamówienia panoramicznej szyby Zenith, która sięga mniej więcej na wysokość głów pasażerów przedniego rzędu siedzeń.

Citroen C3 drugiej generacji
2013 C3

Wnętrze - Nie dla wrażliwych na promienie słoneczne

Wykonane jest z dość twardych plastików, lecz jest dobrze spasowane – nic tu nie trzeszczy, ani nie skrzypi. Irytujący natomiast może być środkowy panel. Pokryto go (w moim odczuciu przesadnie modnym) czarnym błyszczącym lakierem, na którym zbiera się mnóstwo odcisków naszych palców. A szkoda, bo same urządzenia pokładowe zatopione w tym panelu cechują się wysoką ergonomią i łatwością obsługi. Prosty panel klimatyzacji może być wręcz wzorem dla innych producentów. Jest jednak jeden wyjątek... Okulary przeciwsłoneczne z polaryzacją skutecznie zatrzymują światło emitowane przez wyświetlacz komputera pokładowego i radia. Moim zdaniem jest to duża wada i polecam każdemu potencjalnemu nabywcy sprawdzenie, czy aby na pewno posiadane okulary lubią się z samochodem.

Rozjaśnione wnętrze Citroena C3

Samochód udostępniony podczas jazdy próbnej wyposażony był we wspomnianą szybę Zenith. Dzięki ruchomej przedniej części podsufitki możemy regulować ilość światła wpadającego do wnętrza. Przy pełnym otwarciu, wrażenie jest naprawdę ciekawe. Wypukła szyba przywodzi na myśl przeszklone kabiny myśliwców. Jest przy tym całkiem przydatna. Zdarza się bowiem, że podjedziemy za blisko sygnalizatora na skrzyżowaniu. Wtedy szybkim ruchem odsuwamy podsufitkę i widzimy aktualnie wyświetlany kolor nawet będąc niemal idealnie pod światłami.


Tylna kanapa - Mało miejsca!

Niestety właściciele C3 często będą słyszeć narzekania pasażerów drugiego rzędu siedzeń. Miejsca na nogi jest niewiele. Osoba o wzroście 180 cm po ustawieniu przedniego fotela pod siebie, nie usiądzie za sobą. Pomimo niższego wzrostu ja także nie czułem się komfortowo z tyłu. Moje kości strzałkowe były skutecznie uciskane przez konstrukcję nośną fotela przedniego. Przestrzeń tą określiłbym raczej mianem klaustrofobicznej.


Jazda – Buja, oj buja

Samochód wykazuje wyraźnie zauważalne tendencje do naśladowania zachowania łódki na niespokojnym jeziorze. Zawieszenie jest zestrojone miękko i nie zachęca do szybkiego pokonywania łuków. C3 wychyla się nie tylko w zakręcie, lecz także nieobce są mu wahania wzdłużne. Nurkowanie przodu pojazdu nawet przy średnio intensywnym hamowaniu murowane. Co ciekawe, podczas ruszania auto przysiada w sposób znany mi dotychczas jedynie z tylnonapędowych samochodów. Czy to źle? Niekoniecznie. W dobie twardych zawieszeń, ten Citroen udanie nawiązuje do przeszłości marki i nie ulega trendom usportowiania zawieszeń w każdym wręcz segmencie.

Silnik pracujący pod maską opisywanej C3 to nowa jednostka PSA 1.2 VTi o 3 cylindrach, która dysponuje mocą 82 KM. Wybór silników trzycylindrowych (dostępna jest również jednostka 1.0 VTi 69 KM) pojawił się po faceliftingu. Silniki te zadebiutowały w Peugeocie 208 pod koniec ubiegłego roku. Trzeba przyznać, że Francuzi dobrze odrobili pracę domową. Jak na trzycylindrowca silnik jest dobrze wyrównoważony i wyciszony, a przy tym w jeździe miejskiej więcej niż wystarczająco żwawy. Myślę, że na drogach podmiejskich także da sobie radę, podobnie jak i na autostradach przy dopuszczalnych prędkościach. Auto jest również całkiem oszczędne. Średnie spalanie oscyluje w granicach 6 litrów bezołowiowej na 100 km.


Podsumowanie

Citroen drugą generacją modelu C3 pokazał, że jest wierny tradycji robienia samochodów nastawionych na komfort jazdy. C3 udanie nawiązuje do swoich poprzedników będąc jednocześnie konstrukcją nowoczesną. Trzycylindrowe jednostki napędowe, czy też ogromna panoramiczna szyba Zenith pasują do charakteru i wizerunku marki, która zawsze słynęła z innowacyjnych i nietypowych rozwiązań.

Zdjęcia testowanego egzemplarza: FrogsterPL - Blogger;  Pozostałe: netcarshow.com, carhumor.net, commons.wikimedia.org, autoviva.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz